Możesz pomóc

Możesz pomóc Sławkowi!
Przekaż 1% podatku z rozliczenia rocznego!
KRS 0000097900
z dopiskiem: "Dla Sławka Mandzewskiego"

konto prowadzi MATIO - Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
Chcesz wiedzieć więcej - kliknij w "Pomoc"

 

 

 

 

Zielona noc w przedszkolu PDF Drukuj Email
piątek, 15 czerwca 2018 22:14

Nastał długo wyczekiwany przez Sławka dzień. A właściwie noc... I kiedy piszę „długo wyczekiwany”, to mam na myśli naprawdę długo. Właściwie Sławek czekał na zieloną noc od kiedy dowiedział się, że po wakacjach po raz pierwszy pójdzie do przedszkola... Czyli jakieś 3 lata...

A że nastroje mundialowe w pełni, a Sławek ostatnio stał się fanem piłki nożnej (zarówno jeśli chodzi o granie, jak i oglądanie), to główny motyw, jakim jest piłka, bardzo przypadł mu do gustu. Poszedł ubrany w strój piłkarski. Niedawno uparł się, że chce mieć taki strój i mały konflikt między mną („Masz już dużo strojów, kupiłam Ci taką ładną koszulkę z orzełkiem do kibicowania! Nie kupię Ci kolejnej!”) a nim („Ale ja chcę! Będę piłkarzem i chcę mieć prawdziwą koszulkę piłkarza. Z numerkiem!”) skończył się tym, że zabrałam go do Lidla i za swoje pieniążki kupił koszulkę i spodenki - czerwone, z białymi wstawkami i aplikacjami. Także piżamkę miał z motywem – ostatnio dostali piżamki na lato – Aleks z motywem Star Wars, a Sławek piłkarską: biała koszulka i czerwone spodenki z numerkami – 9, jakże by inaczej. Do tego karimata, śpiwór, poduszka, latarka, maskotka...

Pomyślałam – kiedy te dzieci tak zdążyły urosnąć… Już idzie do przedszkola na całą noc! Sam! Przez te jego emocje wyszliśmy z domu tak wcześnie, że w przedszkolu byliśmy prawie pół godziny za wcześniej. Ja zostałam uprzejmie wyproszona, a Sławka i jeszcze jedną dziewczynkę z innej grupy panie zagoniły do wynoszenia krzesełek z sal.

Zaplanowaną mieli zabawę, dyskotekę, zamówioną pizzę z lokalnej pizzerii… Wrócił przeszczęśliwy...

Tak patrzę na niego i zastanawiam się kiedy... kiedy to minęło... Wydaje mi się, że tak niedawno nosiłam go jedną ręką. Karmiłam malutką łyżeczką. Uczyłam mówić. A teraz spędził bez nas noc w przedszkolu, a za niecałe trzy miesiące idzie do szkoły... Kiedy to minęło?

 

 

To Sławek

Wspierają nas:

Reklama
Reklama
Reklama